Dlaczego Gdańsk?

Wybór kierunku studiów i uczelni to jeden z pierwszych samodzielnych kroków jaki musisz postawić na swojej ścieżce zawodowej. Postaw go w Gdańsku!

Gdańsk to największe i najbardziej dynamicznie rozwijające się miasto na północy Polski.

To prawdopodobnie dlatego wielu z naszych studentów osiedla się tu na stałe. Oto kilka innych powodów:

1

Gdańsk - serce metropolii.

Na całym świecie kojarzony z "Solidarnością", walką o wolność i pokojową Nagrodą Nobla dla Lecha Wałęsy. Gdańsk znany jest także z organizacji dużych imprez sportowych, takich jak:

  • Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA 2012™
  • FIVB Mistrzostw Świata w Piłce Siatkowej Mężczyzn Polska 2014
  • Mistrzostwa Europy w Piłce Ręcznej 2016

Gdańsk to dobre uczelnie, szansa na rozwój zawodowy i znalezienie ciekawej pracy, szeroka oferta kulturalna i sportowa, a także mnóstwo ciekawych sposobów na spędzenie czasu wolnego.

2

Wielkie miasto to lepsze perspektywy rozwoju zawodowego. Studia to nie tylko czas na naukę, ale też najlepszy moment na znalezienie pierwszej pracy.

Dorywcza praca podczas studiów może być dla Ciebie nie tylko szansą na pokrycie bieżących wydatków związanych ze studiowaniem, ale też pierwszym krokiem na ścieżce kariery.

Gdańsk znajduje się w czołówce miast w rankingu atrakcyjności inwestycyjnej Polski. W Gdańskim Obszarze Metropolitalnym działa blisko:

  • 150000 przedsiębiorstw i korporacji

  • 3000 inwestorów zagranicznych

  • 30 wiodących firm międzynarodowych

Korzystaj z bogatej oferty Biur Karier, targów pracy, wakacyjnych staży i ofert parków naukowo-technologicznych oraz inkubatorów przedsiębiorczości.

3

Gdańsk to piękne miasto.

  1. Długie Pobrzeże fot.Maciej Nicgorski

  2. Dwór Artusa fot.Maciej Szajewski

  3. Fontanna Neptuna fot.Maciej Nicgorski

  4. Gdańsk nocą fot.Maciej Nicgorski

  5. Gdańskie koło widokowe na Wyspie Spichrzów fot.Maciej Nicgorski

  6. Most Miłości na ul.Korzennej fot.Łukasz Unterschuetz

  7. Widok na Gdańsk z koła widokowego fot.Maciej Nicgorski

5

Gdańsk znany jest z zamiłowania do wolności. To miejsce spotkań i debat przedstawicieli świata nowych mediów.

Podczas licznych wydarzeń nie tylko dyskutuje się o nowych trendach w branży IT i social media, ale także nawiązuje cenne kontakty zawodowe i towarzyskie. To tu odbywają się najważniejsze branżowe imprezy:

  • Infoshare

    Bezpłatna konferencja IT & NewMedia, która co roku odbywa się w Gdańsku.

  • Social Media Convent

    Ogólnopolska konferencja, na której poruszana jest tematyka komunikacji firm i marek w social media, prezentowane są trendy, dobre praktyki i podsumowania.

  • Blog Forum Gdańsk

    Ogólnopolska konferencja BLOG FORUM GDAŃSK od lat przyciąga do miasta blogerów z całej Polski.

Gdańsk jest silnie obecny w social mediach:

6

Poranek na uczelni, popołudnie na plaży.
Tak. Tego nam wszyscy zazdroszczą. 

przesuń w prawo

przesuń w lewo

7

Czas wolny. Morze możliwości.

  1. Łodziami po Motławie.

  2. Galopem po plaży.

  3. Tor wrotkarski wokół PGE Arena Gdańsk.

8

Gdańsk to największe miasto akademickie
na północy Polski.

Wśród prawie 500 tysięcy mieszkańców blisko 80 tysięcy stanowią studenci! Studiuje u nas także dużo obcokrajowców, a najwięcej z nich pochodzi z: Turcji, Hiszpanii, Niemiec, Szwecji, Włoch, Chin, Rosji, Ukrainy i Arabii Saudyjskiej.

Zagraniczni studenci o Gdańsku:

  1. Rani Gill

    Niemcy

    Gdański Uniwersytet Medyczny

    Chciałam studiować medycynę po angielsku i szukałam uczelni o dobrej renomie, takiej jak Gdański Uniwersytet Medyczny.

    Tata mojego chłopaka ukończył GUMed i to był kolejny powód, dla którego wybrałam tę uczelnię. Studiuję na drugim roku i mieszkam z chłopakiem w Sopocie, gdzie sporo czasu spędzam relaksując się na plaży i chodząc do klubów. Jednak kiedy tylko znajdujemy czas, chodzimy w Gdańsku na spacery, do restauracji. Odwiedzamy jarmark świąteczny, który przypomina mi te w Niemczech. Jeżeli spotykamy się ze znajomymi, to również umawiamy się w Gdańsku, ponieważ wielu z nich mieszka tutaj, ale też dlatego, że jest tu po prostu bardzo ładnie.

    Jeszcze przed rozpoczęciem studiów byłam w Gdańsku i od razu mi się spodobał. To bardzo ładne miasto, ma wspaniałą architekturę, atmosferę. Uwielbiam te wysokie, „chude" kamieniczki! Uważam, że Trójmiasto jest całkiem inne niż reszta Polski. Widać, że jest bogate i że bardzo szybko zmienia się i rozwija. Ludzie są tu bardzo otwarci. Moi koledzy, obcokrajowcy, którzy zwiedzali inne części Polski mówili mi, że czasami spotykali się z nieprzyjemnymi sytuacjami a nawet z rasizmem. Tutaj nic takiego się nie dzieje.

  2. Ovezgeldi Ketikov

    Turkmenistan

    Politechnika Gdańska

    O studiach w Polsce myślałem będąc jeszcze w szkole, cieszę się, że udało mi się zrealizować swój cel. Wiedziałem też, że chcę studiować kierunek inżynierski. Mój dziadek był głównym inżynierem budownictwa w Turkmenistanie, a ja zamierzam kontynuować tę tradycję.
    Uczyłem się języka polskiego na letnim kursie przygotowawczym w Łodzi, również dobrze się posługuję językiem angielskim. Później trafiłem na Politechnikę Gdańską i muszę przyznać, że nie żałuję wyboru.
    Gmach Główny Politechniki Gdańskiej przypomina Hogwart, dlatego czuję się trochę jak Harry Potter. To niezwykłe, bardzo inspirujące miejsce. Zwiedzam też Gdańsk i Trójmiasto, podziwiam architekturę, zwłaszcza piękne kościoły.
    Na Politechnice Gdańskiej jest Biuro Obsługi Studentów i Gości Zagranicznych, którego pracownicy „poprowadzą Cię za rękę” i bardzo pomagają w załatwieniu wszystkich formalności poza uczelnią też, o nic nie musiałem się martwić.
    Mieszkam w domu studenckim i mam dobre warunki, blisko uczelni. Mam dużo znajomych zarówno wśród cudzoziemców, jak i Polaków. Dobrze się dogadujemy, spędzamy razem czas, zawsze mogę liczyć na ich pomoc zarówno w nauce, jak i w codziennym życiu.
    „W Gdańsku się mieszka najlepiej w Polsce” – niedawno przeczytałem na Starówce takie hasło i absolutnie z nim się zgadzam. Uważam, że Gdańsk to najlepsze miejsce do mieszkania i do nauki. Chciałbym otrzymać dyplom inżyniera budownictwa i zrealizować marzenie, chcę żeby rodzinna była ze mnie dumna.

  3. Susanna Tarsay

    Rumunia

    Akademia Muzyczna w Gdańsku

    Przyjechałam do Gdańska z Rumunii w ramach Erasmusa. Moim rodzinnym miastem jest Gheorgheni, teraz studiuję w Oradei. Miałam różne opcje do wyboru. Pierwszą były Węgry, także dlatego że jestem Węgierką (w Rumunii tylko mieszkam). Ale wtedy znajoma, która była tu w zeszłym roku, doradziła mi studia w Gdańsku. Powiedziała, że Akademia Muzyczna w Gdańsku to dobra uczelnia z bardzo wygodnym systemem studiów i kadrą znakomitych profesorów.

    Miasto bardzo mi się podoba. Jest w zupełnie w innym stylu niż miasta w Rumunii czy na Węgrzech. Czuje się tutaj historię. Gdy wybieram się na spacer po Starym Mieście, za każdym razem znajduję tam coś nowego. Zaskoczyło mnie natomiast to, że jestem tutaj sama i nikt nie mówi w moim języku. Na początku było ciężko. Później zaczęłam dogadywać się po angielsku. Fajnie, że ludzie z mojego pokolenia lub nawet nieco starsi mówią dobrze po angielsku. Nie zdarzyło się jeszcze, żeby mi ktoś nie odpowiedział na pytanie.

    Często wybieram się na długie samotne spacery po Gdańsku. Kiedy idę sama, mogę się lepiej skoncentrować na budynkach, rzeźbach. Najchętniej spaceruję po Starym Mieście, jest bardzo piękne.

    Często chodzimy z innymi studentami z Erasmusa na koncerty do Filharmonii Bałtyckiej. Dla mnie wychodzenie do filharmonii to stały element tygodnia, a w filharmonii w Gdańsku zawsze coś się dzieje.

    fot. Bartosz Żukowski

  4. Aditya Varma Mandapati

    Indie

    Politechnika Gdańska

    Najważniejszy powód, dla którego zdecydowałem się podjąć studia w Polsce, to chęć zobaczenia świata. Kiedy się studiuje za granicą, można poznać zupełnie nowy kraj, nowe pejzaże, obyczaje, sposoby spędzania czasu. Można też wyruszyć w dalszą podróż przez Europę, zobaczyć Paryż, Barcelonę, Rzym.

    Wybrałem Gdańsk i Politechnikę Gdańską, bo szybko otrzymałem wyczerpująca odpowiedź na moją aplikację. Dla kogoś z bardzo daleka świadomość, że jest mile widziany i nie będzie problemów z porozumiewaniem się, jest bardzo ważna.

    Gdańsk jest najpiękniejszym miastem, jakie widziałem. Odkryłem też w sobie talenty do sportów, których nie miałem szansy uprawiać w mojej ojczyźnie: wspinaczki, narciarstwa, sportów wodnych. Nie mniej ważne są rozrywki: kino, kluby nocne, spektakle, koncerty, w których mogę tu uczestniczyć, bo Gdańsk jest miastem, w którym wiele się dzieje.

  5. Svetlana Volkova

    Rosja

    Wyższa Szkoła Turystyki i Hotelarstwa w Gdańsku

    Przyjechałam do Polski 3 lata temu. Na początku chciałam studiować kosmetologię w Olsztynie, ale kiedy przyszedł czas żeby podjąć ostateczną decyzję, wybrałam Gdańsk. Powodów było kilka. Po pierwsze do Gdańska przyjeżdżałam z rodzicami i bardzo po lubiłam to miasto. Po drugie tu znalazłam świetną uczelnię – WSTiH, gdzie studiuję obecnie na kierunku turystyka i rekreacja na specjalności zarządzanie hotelarstwem i gastronomią. Planuję związać swoją przyszłość z turystyką i Gdańskiem. Wolny czas spędzam aktywnie, nad morzem lub uczestnicząc w odbywających się w Trójmieście wydarzeniach kulturalnych.

  6. Sondre Drangevåg

    Norwegia

    Studiuje na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym

    Wybrałem Gdańsk i GUMed z dwóch powodów: po pierwsze mój dziadek pochodzi z Sopotu i znam Trójmiasto, po drugie - chciałem studiować medycynę w języku angielskim. Medycyna jest tu na bardzo dobrym poziomie i po tych studiach nie będę mieć problemu ze znalezieniem pracy w Norwegii.

    Tak jak wspomniałem mój dziadek pochodzi z Sopotu. Wyjechał stąd w latach 60. do Norwegii i już pozostał. Jako dziecko spędzałem każde wakacje w Trójmieście, czuję się mocno związany z tym miejscem. Co prawda nie mówię po polsku, ale będąc tutaj będę miał okazję trochę się nauczyć języka moich przodków.

    Gdańsk pozytywnie mnie zaskoczył. To wspaniałe miasto! Na pierwszym roku studiów mieszkałem w Sopocie, który również jest bardzo ładny, ale jest trochę zbyt daleko od uczelni i męczyły mnie codzienne dojazdy. W zeszłym roku przeprowadziłem się na gdańskie Stare Miasto i po prostu zakochałem się w tym miejscu. Wszyscy tutaj są bardzo przyjaźni i mówią po angielsku.

    Mieszkam na ulicy Piwnej i myślę, że to wyjątkowe miejsce. Jest tu wiele pięknych kamieniczek, w połowie ulicy jest wspaniały kościół. Do tego mnóstwo kawiarni, w których lubię spędzać czas. Wyjątkowa jest też atmosfera Starego Miasta. Latem Długa i Piwna są zapełnione turystami, wieczorami większość budynków jest podświetlona, w tym Kościół Mariacki. Zimą, przez Bożym Narodzeniem na Długim Targu staje wielka choinka. To wszystko sprawia, że atmosfera jest naprawdę wyjątkowa, niezależnie od pory roku.

    Znając nieco historię, także historię mojego dziadka, wiem, że Gdańsk zawsze stał na straży wolności. W historii najnowszej to oczywiście Solidarność. Myślę, że to również czyni Gdańsk miastem wyjątkowym.

  7. Luiza Balaban

    Rumunia

    ASP w Gdańsku

    Miałam dwie możliwości studiowania w Polsce: Poznań lub Gdańsk. Zasięgnęłam informacji u kolegów i wybrałam Gdańsk - także ze względu na piękno architektury Starego Miasta. Są tutaj niezwykłe, wysokie, smukłe kamienice, a ja zawsze marzyłam by zamieszkać w takim mieście. Fakt, że odbudowano straszliwie zniszczone miasto w tak piękny sposób, pokazuje wielkiego ducha narodu.

    Myślę poważnie o zamieszkaniu tu w przyszłości, ponieważ jest to bardzo przyjazne miasto i ciepłe, nawet jeżeli na zewnątrz jest bardzo zimno. Życie tutaj jest stosunkowo tanie - porównywalne a może nawet tańsze niż w Rumunii. Łatwiej jest tu utrzymać się z tego co robię, jest wiele pracowni, łatwo dostępny specjalistyczny sprzęt. Jest tu także wielu znakomitych specjalistów w mojej dziedzinie.

    W Gdańsku zaskoczyło mnie, że tramwaje i autobusy przyjeżdżają na czas, zgodnie z rozkładem jazdy!
    To co na mnie zrobiło też szczególne wrażenie w tym mieście to carillon, który rozbrzmiewa o każdej pełnej godzinie. Kiedy szłam na ASP pierwszy raz usłyszałam go i to było coś niesamowitego, jak sen! Ten dźwięk gdy rozbrzmiewa brzmi jak gdyby płynął znikąd. Ma się wrażenie, że niezależnie w jakim miejscu jest się w Starym Mieście ten dźwięk jest bardzo blisko.

  8. Vladyslav Yurchyk

    Ukraina

    Wyższa Szkoła Turystyki i Hotelarstwa w Gdańsku

    Wybrałem Gdańsk przede wszystkim dlatego, że jest miastem turystycznym. Studia na kierunku turystyka i rekreacja to dla mnie niesamowita możliwość poszerzenia mojej wiedzy, rozwoju oraz nawiązywania kontaktów z przyszłymi pracodawcami poprzez udział w różnego rodzaju targach turystycznych i wydarzeniach, które często się tu odbywają. Oprócz tego Gdańsk jest miastem młodzieżowym i współczesnym, więc nigdy nie mam problemu z podjęciem decyzji jak ciekawie spędzić wolny czas . A to, że Gdańsk jest miastem międzynarodowym, daje możliwość spotkania ludzi z różnych części świata i poznania języków obcych. Poza tym bardzo doceniam historię, a w Gdańsku ona jest bardzo bogata.

  9. Anastasia Sharsheva

    Rosja

    Wyższa Szkoła Turystyki i Hotelarstwa w Gdańsku

    Wybrałam Gdańsk ,bo od zawsze bardzo podoba mi się to miasto. Nie wiedziałam na początku, na którą uczelnię się zdecydować, ale nauczyciel, który uczył mnie języka polskiego, polecił mi Wyższą Szkołę Turystyki i Hotelarstwa w Gdańsku. Miał już kilku studentów, którzy skończyli WSTiH i nie mieli problemów ze znalezieniem pracy.

    Kiedy przyjechałam do Gdańska pierwszy raz, na uczelni wszystko mi wytłumaczono, otrzymałam odpowiedzi na wszystkie moje pytania. Po wizycie w uczelni wiedziałam, że właśnie tu chcę studiować. Teraz, po 3 latach myślę, że to był bardzo dobry pomysł. Świetni wykładowcy, aktywny samorząd studencki, ciekawe zajęcia. Polecam tę uczelnię innym studentom, którzy lubią domową atmosferę. To nie jest wielki uniwersytet, ale właśnie dlatego czujemy się tu jak w rodzinie. W czasie wolnym lubię spacerować po parku oliwskim, odwiedzać różne targi, spędzać czas nad morzem, chodzić na imprezy organizowane w Trójmieście.

  10. Rudi Ferenac

    Chorwat

    Akademia Muzyczna w Gdańsku

    Pochodzę z Chorwacji, studiuję w Trieście we Włoszech. W ramach Erasmusa miałem różne możliwości wyjazdu, ale bardzo chciałem udać się gdzieś na północ. Wybrałem Polskę, bo uznałem, że będę mógł łatwiej nauczyć się polskiego ze względu na jego pokrewieństwo z chorwackim. Następnie sprawdziłem w Internecie, że gdańska klasa klarnetu jest dobra, a miasto jest bardzo ładne...

    Faktycznie, poziom klasy klarnetu w gdańskiej Akademii Muzycznej jest bardzo wysoki. Przed przyjazdem rozmawiałem z kolegą, który był na Erasmusie w Polsce i powiedział, że Gdańsk jest jednym z najładniejszych miast, jakie odwiedził. Tu ciągle coś się dzieje!

    Zaskoczyła mnie liczba kościołów. Jest ich mnóstwo. I wszystkie dzwony brzmią tutaj jakoś inaczej - nie wiem na czym to polega, może na innym nastrojeniu... Gdańszczanie są bardzo ok., przyjaźnie nastawieni do cudzoziemców. Wszyscy mówią po angielsku, czy w restauracjach, pubach, czy innych miejscach nie ma z tym problemu. Nie podoba mi się tu tylko pogoda…

    fot. Bartosz Żukowski

  11. Valeriya Deshkovich

    Rosja

    Uniwersytet Gdański

    W ostatniej klasie liceum spontanicznie wyjechałam na wycieczkę na Uniwersytet Gdański, zorganizowaną dla osób chcących studiować za granicą. Uczelnia zrobiła na mnie duże wrażenie, zapragnęłam tu studiować. Kiedy weszłam na Wydział Nauk Społecznych, pomyślałam, że właśnie tu chcę być.

    Zaraz po powrocie z wycieczki zaczęłam uczyć się polskiego. Co prawda na najpierw poszłam na kierunek finanse i rachunkowość, ale po wykładzie z psychologii moje plany zupełnie się zmieniły. Zawsze interesował mnie człowiek i jego funkcjonowanie. Gdy okazało się, że na UG jest kierunek neurobiopsychologia, po roku studiowania na zarządzaniu przeniosłam się na niego.

    Jestem z Kaliningradu, Gdańsk był dla mnie idealnym miejscem do studiowania. Mój dziadek jest Polakiem, więc gdy dostałam Kartę Polaka, mogłam tu studiować za darmo.

    Gdańsk od dawna był moim ulubionym miastem, często przyjeżdżałam tu z rodzicami albo ze szkołą. Bardzo lubię architekturę Gdańska, lubię w wolnym czasie po prostu wybrać się ze znajomymi na spacer po Starym Mieście. Ludzie są tu otwarci i pomocni, zazwyczaj dobrze reagują na Rosjan.

    W Gdańsku dużo się dzieje i każdy znajdzie tu coś dla siebie. Ja akurat tańczę flamenco, więc podoba mi się, że ta kultura się rozwija w Trójmieście. Lubię cykliczne imprezy La Noche Flamenca organizowane przez moją instruktorkę tańca Luizę Romanowską.

  12. Oleksandr Yesipenko

    Ukraina

    Politechnika Gdańska

    Od zawsze chciałem budować statki, pracować w stoczni. Znałem Gdańsk, bo mój ojciec pracował tu przez kilka lat w Morskim Rejestrze Statków, więc decyzja o wyborze uczelni była łatwa. Zwłaszcza, że Politechnika Gdańska jako jedna z nielicznych polskich uczelni, oferuje taką specjalność. Możliwość uzyskania informacji w ojczystym języku także miała dla mnie duże znaczenie, bo ułatwiła wszelkie formalności.

    Gdańsk jest miastem, w którym cudzoziemiec nie czuje się obco. Przyjeżdżają tu ludzie z wielu krajów – na studia, do pracy, w interesach. Widzę, jak szybko Gdańsk się rozwija, przybywa firm i miejsc pracy. Także w branży, z którą chcę związać swoją przyszłość – projektowaniu i budowie statków.

  13. Teresa Fernández Pello

    HISZPANIA, Madryt

    Akademia Sztuk Pięknych w Gdańsku

    Kiedy podejmowałam decyzję, dokąd pojadę na Erasmusa, interesowała mnie, co oczywiste, przede wszystkim renoma uczelni, możliwość kontaktu z doskonałymi wykładowcami.
    Gdańska ASP ma wśród hiszpańskich studentów dobrą opinię, koledzy podkreślali także, że miasto jest bardzo piękne. Poczytałam w Internecie o historii Gdańska, zafascynowały mnie dzieje miasta, jego różnorodność, bogactwo kultury.

    Pierwsze miłe zaskoczenie: pogoda. Przyjechałam w lutym, więc wyobrażałam sobie, że trafię w sam środek strasznych mrozów. Okazało się, że temperatura przypomina tę w moim rodzinnym Madrycie. Wiem, że to nietypowa zima, ale też przekonałam się, że nawet gdyby było znacznie chłodniej, na pewno bym nie zmarzła, bo kaloryfery działają bez zarzutu…

    Gdańsk jest miastem, w którym dużo się dzieje: w każdy weekend mogę uczestniczyć w jakimś wydarzeniu kulturalnym. Bardzo lubię chodzić do Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia, do muzeów, spacerować po Starym Mieście. Uwielbiam też jeździć po Gdańsku tramwajami, bo taki sposób przemieszczania się pozwala mi „zwiedzać” kolejne dzielnice. Tramwaj jest dla mnie lepszy niż metro!

  14. Artem Petchenko

    ROSJA, Kaługa

    Uniwersytet Gdański

    Trzy lata temu przyjechałem do Polski, najpierw na kurs języka polskiego do Wrocławia. Potem odwiedziłem kilka miast akademickich, żeby zdecydować, gdzie podejmę studia. W Gdańsku zakochałem się od pierwszego wejrzenia!

    Jest tu wszystko, czego potrzebuję: dobra uczelnia, która troszczy się o studentów (odpowiedź na mail dostaję natychmiast, a nie po 5 dniach, jak zdarzało się gdzie indziej), życzliwi ludzie i to, co jest wielkim atutem tego miejsca – morze. Na zajęcia, do pracy, na spotkania z przyjaciółmi, jeżdżę rowerem, bo gęsta sieć ścieżek rowerowych Trójmiasta pozwala mi dotrzeć na dwóch kołach praktycznie wszędzie. Nie ma też problemu ze znalezieniem dorywczego zajęcia typu kelnerowanie, którym można poratować studencki budżet.

    Mam wielu polskich przyjaciół i czuję się już trochę „tutejszy”.

  15. Liu Wendan

    CHINY, Shijiazhuang

    Akademia Muzyczna im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku

    Przyjechałam do Europy, żeby studiować muzykę klasyczną, której kolebką jest ten kontynent. Wybrałam Polskę, bo jest ojczyzną Fryderyka Chopina, mojego ukochanego kompozytora. Do dziś pamiętam wzruszenie, z jakim po raz pierwszy - jako dziecko - grałam jego kompozycję.

    Pokochałam Gdańsk z wielu powodów: bo jest tu pięknie, bo spacerując nad morzem czuję spokój, a gdy chcę być wśród ludzi, wtapiam się w tłum na ulicy Długiej. Lubię atmosferę tego miasta, czuję się dobrze wśród mieszkających tu ludzi.

    Moi profesorowie z Akademii Muzycznej uczą mnie nie tylko muzyki, ale również – choć to nie należy do ich obowiązków – języka polskiego. Jestem im ogromnie wdzięczna za pomoc i cierpliwość. Zyskałam też polskich przyjaciół. Myślę, że okres spędzony w Gdańsku, to najlepszy czas w moim życiu.

  16. Antonia Edqvist

    SZWECJA, KARLSKRONA

    Gdański Uniwersytet Medyczny

    Gdańsk ma wszystko, czego potrzebuję, żeby poczuć, że jestem we właściwym miejscu.. Ciekawą, poruszającą historię, wspaniałe otoczenie – morze i lasy, a także dużo świetnych galerii handlowych. W Karlskronie, skąd pochodzę, nie ma tak dużo możliwości chodzenia na zakupy, w dodatku w rozsądnych cenach!

    Poznałam tu kolegów z całego świata. Wychodzimy wspólnie na miasto, spacerujemy po lasach na morenowych wzgórzach, odbywamy lekcje języka polskiego w muzeach. Jestem wielką miłośniczką teatru, a w Gdańsku działa wiele scen. Uwielbiam spektakle baletowe w Operze Bałtyckiej.

  17. Dima Antoun

    Syria, Aleppo

    Uniwersytet Gdański

    Mam licencjat z chemii, chciałam studiować biotechnologię i szukałam dobrej uczelni. Ten kierunek na Uniwersytecie Gdańskim ma doskonałą opinię, nie miałam też problemów z uzupełnieniem różnic programowych. Moi profesorowie są bardzo cierpliwi, jeśli czegoś nie rozumiem, tłumaczą do skutku. W seminariach prowadzonych po angielsku biorą też udział polscy studenci, więc cudzoziemcy nie czują się obco wśród kolegów.

    Kiedy tu przyjechałam, pierwszym miłym zaskoczeniem była pogoda. Jest cieplej i bardziej słonecznie niż w Skandynawii, gdzie byłam wcześniej, ale znacznie chłodniej niż w moim rodzinnym Aleppo - tam latem panuje temperatura powyżej 40 stopni. Natomiast ludzie są równie otwarci i życzliwi jak w mojej ojczyźnie.

    W Syrii grałam w reprezentacji kraju w koszykówce. W Gdańsku też jestem reprezentantką: gram w drużynie Uniwersytetu. Cieszę się z tego.

    Myślę o tym, żeby zostać w Gdańsku dłużej. Może zrobię tu doktorat?

  18. Hossein Basereh Taramsari

    Iran, Rasht

    Politechnika Gdańska

    Wybrałem Politechnikę Gdańską, bo jako jedna z nielicznych oferowała interesującą mnie specjalność Design Engineering. Zanim się jednak ostatecznie zdecydowałem, sprawdziłem jej miejsce w światowym rankingu uczelni. Okazało się, że jest całkiem niezłe i to był dla mnie ważny argument.

    Inna istotna zaleta studiowania w Gdańsku to… niewysokie koszty utrzymania. Początek mojego pobytu był stresujący, nie umiałem się odnaleźć w nowych warunkach, źle się czułem w akademiku. Ale okazało się, że mogę mieć samodzielny pokój za cenę niewiele wyższą od tego w akademiku, w dodatku w jeszcze ładniejszej okolicy. Powoli się tu urządziłem i zaaklimatyzowałem.

    Interesuje mnie historia, lubię poznawać miejsca, gdzie ona się działa. Gdańsk jest pod tym względem wyjątkowym miejscem.

  19. Irem Doğan

    TURCJA, Ankara

    Akademia Sztuk Pięknych w Gdańsku

    Na mojej uczelni – Bilkent University w Ankarze – wykładają profesorowie z Polski. Bardzo cenię ich kreatywność i wyobraźnię, dlatego chciałam przyjechać tu na Erasmusa.
    W sierpniowy, chłodny i deszczowy dzień zobaczyłam Gdańsk po raz pierwszy. Przeszłam z rodzicami ulicą Długą i już wiedziałam, że chcę tu przyjechać na studia. Gdańsk mnie oczarował i wciąż jestem pod jego urokiem.

    Fascynuje mnie tu różnorodność stylów architektonicznych, z zainteresowaniem oglądam miejsca związane z historią miasta. Dla mnie ciekawe są zarówno średniowieczne kościoły, jak i dzielnice zbudowane w czasach komunizmu.

    Na początku pobytu miałam ogromne trudności z opanowaniem choćby podstaw języka polskiego. Czułam się trochę jak bohaterka filmu „Między słowami”. Dziś nawet z kimś, kto mówi tylko po polsku, potrafię spotkać się w połowie drogi. Znam co najmniej 50 polskich słów, z czego połowa dotyczy jedzenia :) Co jest o tyle zrozumiałe, że uwielbiam pierogi…

  20. Karina Barkhatowa

    Białoruś, Brześć

    Politechnika Gdańska, Automatyka i Robotyka

    W Gdańsku zakochałam się podczas swojej pierwszej wycieczki. To jedno z najpiękniejszych miast, miejsce o niezwykłej historii, dlatego zdecydowałam się na studia tutaj. Oczywiście, brałam pod uwagę także dobre perspektywy znalezienia pracy po studiach na Politechnice Gdańskiej – nowoczesnej uczelni ze 110-letnią tradycją.

    W żadnym przypadku nie żałuję podjęcia decyzji o studiowaniu bardzo daleko od domu. Tutaj znalazłam swój kierunek, swoją pasję, odnalazłam siebie.

    Mieszkańcy Gdańska są bardzo otwartymi i życzliwymi ludźmi. Zawsze mogę liczyć na pomoc zarówno w nauce, jak i w codziennych sprawach, a to się bardzo przydaje, bo jestem z innego kraju i młodsza od moich kolegów, mam 17 lat.

    Jest tu dużo miejsc, gdzie można się zrelaksować - samemu albo z przyjaciółmi. Wolny czas często spędzam na spacerach po mieście. Zakładam słuchawki, idę, robię zdjęcia i odpoczywam. Z moją przyjaciółką lubimy też spacerować nad morzem. Bałtyk jest piękny, plaże czyste. Słone morskie powietrze pomaga odstresować się po nauce.

  21. Liya Testfay

    Szwecja, Sztokholm

    Gdański Uniwersytet Medyczny

    W Gdańsku jest dużo studentów ze Szwecji, więc łatwiej znieść rozłąkę z rodziną. Wybierałam pomiędzy uczelniami w Danii, na Węgrzech i w Polsce. Zdecydowałam się na przyjazd tu za sprawą „marketingu szeptanego” – znajomi znajomych przekazywali sobie opinię, że dobrze jest studiować medycynę w Gdańsku.

    Czuję się w Gdańsku bezpiecznie i komfortowo, bo wiem, że mogę liczyć na pomoc ze strony pracowników uczelni. Zostałam „poprowadzona za rękę” przez proces aplikacji na studia, dzięki czemu odbył się on szybko i sprawnie.

    A jeśli zatęsknię za domem – lot do Sztokholmu trwa tylko godzinę.

  22. Martin Ding Wang

    CHINY

    Politechnika Gdańska, Faculty of Management and Economics

    Jest wiele czynników, które brałem pod uwagę, gdy wspólnie z rodzicami wybierałem miejsce, gdzie będę studiować. Liczy się oferta uczelni, koszt studiów i życia, ale także to, w jakim otoczeniu, wśród jakich ludzi spędzi się kilka lat. Zwłaszcza, jeśli jest się bardzo daleko od domu.

    Kiedy w roku 2009 wylądowałem w Gdańsku po 14 godzinach lotu, najistotniejsze było, że odebrali mnie studiujący tu Chińczycy. Teraz to ja często witam kolegów z mojego kraju, którzy tu przyjeżdżają na studia.

    W akademiku mam kolegów zarówno wśród zagranicznych studentów PG, jak i wśród Polaków. Oglądamy razem mecze, gramy w piłkę, pomagamy sobie na co dzień. Tęsknię za domem, to oczywiste, ale nie czuję się w Gdańsku obco.

    Studiuję zarządzanie, więc z mojego punktu widzenia ważne jest także, że w Gdańsku działa wiele znanych międzynarodowych firm. To dobry punkt do startu kariery.

  23. Monikaben Padairya

    Indie, Rajkot

    Politechnika Gdańska, Wydział chemii, Studia doktoranckie

    Jestem w Polsce już 4 lata, w Gdańsku od roku. Lubię poznawać nowe miejsca i nowych ludzi. Dużo dała mi wycieczka po mieście, którą dla zagranicznych studentów zorganizowały jego władze. Odwiedziliśmy najważniejsze miejsca w Gdańsku, poznaliśmy jego historię, zobaczyliśmy jak jest piękne. Dla kogoś, kto przyjechał z innego kontynentu, to ważne doświadczenie, które pozwala się odnaleźć w odmiennej rzeczywistości.

    Najważniejszy jest teraz dla mnie mój doktorat, więc liczy się bardzo również to, że mogę liczyć na życzliwość i pomoc moich profesorów z Politechniki Gdańskiej. Na razie przed moim nazwiskiem jest tytuł zawodowy „mgr inż.”. Gdy będę stąd wyjeżdżać, mam nadzieję, że będzie to już „dr inż.”

  24. Rashmika Reddy

    Indie, Bangalore

    Gdański Uniwersytet Medyczny, Kierunek lekarski

    Najlepszymi „ambasadorami” Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego są lekarze rezydenci, pracujący w USA, gdzie mieszkałam przez kilka lat. Zastanawiałam się, czy studiować medycynę w Stanach, czy w Polsce. Mój wuj, który jest lekarzem, opowiadał mi o swoich rezydentach po studiach w Polsce. Mój ojciec, także lekarz praktykujący w USA, powiedział mi, że dyplom uzyskany na Uniwersytecie Medycznym w Gdańsku będzie równorzędny z dyplomem uczelni amerykańskiej. Jestem im za te sugestie bardzo wdzięczna.

    Mam tu świetnych profesorów, dużo zajęć, ale, co ważne, udaje mi się utrzymać równowagę między studiowaniem i relaksem. To miasto nie przytłacza jak, na przykład Nowy Jork, nawet tęsknotę za rodziną łatwiej tu znieść niż w ogromnej aglomeracji, w której człowiek przez lata czuje się zagubiony. Gdańsk jest łatwy do „nauczenia” się dla cudzoziemca. Jak ma się już swoje, dobrze znane miejsca, zaczyna się czuć jak prawie jak w domu..

  25. Wiktoria Hardzei

    Białoruś, Mołodeczno k/Mińska

    Akademia Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku, Turystyka Międzynarodowa

    Studiuję w Polsce od pięciu lat. Jestem stypendystką programu K. Kalinowskiego. Studia I stopnia odbyłam w Europejskiej Szkole Wyższej w Sopocie, magisterskie robię w Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu. Moja obecna uczelnia leży na granicy Gdańska i Sopotu, więc nadal mieszkam w Sopocie – cudownym miejscu, pełnym przyjaznych ludzi, które przypomina mi moje miasto rodzinne (tylko, że w Mołodecznie nie ma morza….).

    Polscy koledzy bardzo dobrze mnie przyjęli, gdy przyjechałam, zawsze też czułam się tu bezpiecznie. Początkowo miałam przyjaciół wyłącznie wśród Polaków, dopiero po dwóch latach odkryłam, że w Trójmieście mieszka sporo moich rodaków. Organizujemy spotkania, obchodzimy wspólnie białoruskie święta narodowe, a latem często spędzamy czas…. przy grillu.